Swift

WYJŚCIE ZE STREFY PRZYJAŹNI. JEST MOŻLIWE?


Czy związki z przyjacielem/przyjaciółką mają rację bytu? Czy są skazane na niepowodzenie od samego początku? Przecież zawsze się mówiło, że najlepiej jest wtedy gdy nasza miłość jest również naszym przyjacielem, więc tutaj można postawić pytanie - czy przyjaźń rodzi się po miłości czy powinna przed miłością?
Kliknij poniżej w "Czytaj więcej >>" aby zobaczyć resztę.

 Jako, że nie jestem w tych sprawach ekspertem a jedynie piszę tu swoje spostrzeżenia, mogę przedstawić tutaj sytuację mojego znajomego, który zakochał się nieszczęśliwe w swojej przyjaciółce. Nie jest on pierwszą i ostatnią osobą, która nie wiedziała co zrobić w takiej sytuacji gdyż znam nawet kilka takich osób. Czy wyłożyć wszystko kawa na ławę i powiedzieć wprost jakim uczuciem darzy się drugą osobę czy lepiej nie ryzykować utratą przyjaźni i nadal trwać w męczącym układzie?

Nie będę się skupiała na tym jak to wygląda ze strony faceta bo wyglądałoby to śmiesznie, więc powiem jak przyjaźń damsko-męską widzą kobiety (według mnie, gdyż nie zapominajmy też, że każda kobieta jest inna, więc mogą to być tylko przybliżone wnioski).
          1) Naszego przyjaciela traktujemy po części jak przyjaciółkę, nie czujemy żadnego pożądania wobec niego. 
       Tak właśnie jest u mnie, potrzeba tej iskierki, 'chemii' bym czuła, że to właśnie jest ta osoba, z którą warto spróbować. Jeżeli tego nie poczuję, nie potrafię się przełamać by iść dalej. 
Moja wskazówka: Może warto wzbudzić małe ukłucie zazdrości? Spróbujcie stać się atrakcyjni dla przyjaciół. Pokazać, że interesują się Wami inne Mała zmiana wyglądu, sposoby bycia stanie się niespodzianką i wzbudzi zaciekawienie. Trzeba uważać jednak na tą cienką granicę zazdrości a przesady. Nie kreujcie się na osobę, która "pół miasta może mieć" bo uwierzcie to odrzuca i Wasze szanse spadną do zera.

        2) Ciężko jest również nagle zmienić cały pogląd i sposób innego spędzania czasu z przyjacielem, który prosi nas o wyjście z przyjaźni. 
    Chodzi tutaj o to, że gdy przyjaźnimy się z kimś kilka lat to chcąc nie chcąc wpada się w pewną rutynę. Mam na myśli - spotkania, rozmowy, podejście do drugiej osoby. Strach przed nowym nieznanym może powodować dodatkowe utrudnienia z przełamaniem relacji przyjaciel-przyjaciółka. 
Moja wskazówka: Postarajcie się urozmaicać Wasze spotkania. Warto spróbować czegoś czego nigdy nie robiliście. Tak powoli (może niekoniecznie tak od razu świadomie) robić ze zwykłych spotkać coś na kształt randki. Z czasem może przyjaciel przyzwyczai się do tego, jak mogłaby wyglądać zmiana Waszej relacji. I będzie chciał dalej w to brnąć.

                        Jestem zdania, że czasami lepiej jest powiedzieć prawdę i starać się rozkochać w sobie przyjaciela niż nie robić nic i się męczyć. Owszem, można stracić bliską osobę, ale może tak miało być?  
Czy nie będzie lepiej jeżeli wreszcie przestaniecie się męczyć i będziecie postępować zgodnie z sobą? Choć nigdy nie byłam w tej sytuacji to nie mogłabym bezczynnie patrzeć jak osoba, w której się zakochałam, flirtuje z innymi.. Moglibyście mnie nazwać egoistką, ale jak sami nie zaczniecie dążyć do własnego szczęścia to nikt za Was tego nie zrobi! Spójrzcie prawdzie w oczy i przestańcie wzdychać do jednej osoby, której ewidentnie nie zależy na was by później obudzić się, że tak powiem z ręką w nocniku, że zostaniecie sami i nie będzie ani przyjaciela, ani miłości. Nie oszukujmy się, leczy gdy wasz przyjaciel się zakocha ze wzajmnością w kimś innym, stopniowo będzie miał coraz mniej czasu dla Was.  

   W tym aspekcie potrzeba dwóch stron, więc jeżeli tylko wy ciągle się staracie i próbujecie coś zmienić a druga osoba ma Wasze starania gdzieś to odpuście sobie. Owszem wiem jak ciężko jest przestać nagle kochać bliską osobę. W przypadku zakochania się właśnie w przyjacielu grozi dodatkowo utrata przyjaźni, jednak nigdy nie wiadomo co przyniesie nam los. Może nasz przyjaciel też coś do nas czuł, ale również nie miał odwagi tego powiedzieć albo po prostu musieliście coś stracić (zdobyć doświadczenie życiowe) by dać początek nowemu etapowi w życiu.  
 

Jakie jest Wasze zdanie? Czy związek z przyjacielem może się udać? Czy wyjście ze strefy przyjaźni jest w ogóle możliwe?

 

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Cóż tak czasem w życiu bywa, że przyjaźń damsko-męsko może przerodzić sie w miłość z jednej lub dwóch stron. Ja mam dwóch przyjciół i dobrze mi z nimi jako dobrymi kumplami. Raczej nie wyobrażałabym sobie ich w związku z mną, czy oni ze mną nie dam sobie ręki uciąć (ale pewnie nie - każdy ma swój związek).
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. hmm no cóż to zależy od danego człowieka ;)
    Przyjaciel potem chłopak, źle będzie jak na końcu stanie sie wrogiem...

    ReplyDelete
  3. Na pytanie czy istnieje przyjaźń między kobietą a mężczyzną trudno do końca powiedzieć "tak" lub "nie".Myślę,że bez chemii, taka przyjaźń na dłuższą metę nie przetrwa, ale oczywiście warto spróbować. Mi zawsze szkoda tych chwil spędzonych razem, kiedy okazuje się,że jedna osoba liczyła na coś więcej. Znam jednak kilka przypadków, gdzie przyjaźń przerodziła się w odwzajemnioną miłość. Kto nie ryzykuje, ten nie żyje ;D

    ReplyDelete
  4. HMM TO CHYBA ZALEZY OD DANEGO CZLOWIEKA;)

    pozdrawiam i zaprasza do mnie na KONKURS;) do wygrania TOREBKA;)

    http://vixen1990.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Tak wszystko jest możliwe ;) Najczęściej właśnie jest to spotykane ,że przyjaciel zakochuje się w swojej najlepszej kumpeli czy na odwrót ciekawy wciągający post oraz świetny blog obserwuję i liczę na rewanż http://wykrzycz-mi-szeptem.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. ochh temat morze... zalezy indywidualnie od danej osoby ale grunt to aby nie stal sie wrogiem jak pisze wyzej Magdalena B- swiete slowa :)))))

    ReplyDelete
  7. heh...jakbym o sobie czytala:)ja wlasnie jestem juz w dwuletnim zwiazku partnerskim z mezczyzna ktory byl moim przyjacielem kilka lat:)sama nie wiem jak to sie stalo...po prostu poczulismy ze to wlasnie to czego szukamy, i musze przyznac ze jest zayebiscie:)chociaz na poczatku mialam obawy ze w razie czego strace i partnera i przyjaciela ale teraz juz o tym nie mysle:)
    pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  8. wyznaje zasade ze przyjazn damsko meska nie istnieje bo wczesniej czy pozniej jedno sie zakocha
    choc jeszcze niedawno dalabym sobie reke uciac ze przyjazn taka istanieje

    ReplyDelete
  9. nie wiem bo szczerze mowiac dla mnie przyjaciel jest jak brat czy siostra i raczej nie potrafilabym sie zakochac w 'bracie'

    ReplyDelete
  10. mój mąż to też mój najlepszy przyjaciel więc wszystko jest możliwe ;)

    ReplyDelete
  11. Ja niestety jestem w bardzo trudnej sytuacji. Mój przyjaciel, do którego czuję coś znacznie więcej, ma dziewczynę, więc nadal staram się być tylko przyjaciółką.. Jednak nie wiem jak długo wytrzymam ukrywając moje uczucie. Zastanawiam się nad powiedzeniem mu prawdy, chociaż szczerze mówiąc nie wiem, czy to będzie miało jakikolwiek sens.

    ReplyDelete
  12. Hi, I like your blog, would we follow us each other vis GFC? I follow you right now.

    Tina

    http://kaestis.blogspot.de/

    ReplyDelete
  13. A ja uważam że z przyjaźni może wyniknąć coś więcej.
    Wielu znajomych właśnie przez przyjaźń i to wieloletnią poznali się na tyle by zrozumieć że do siebie pasują i są już po parę lat razem.
    I według mnie właśnie takie związki są najlepsze, może omija się "początkową" satysfakcje z poznawania się, ale jednak znasz tą drugą osobę i po paru dłuższych chwilach nie okaże się ze jednak nie jest taką jak ci się zdawało na początku ( co jak wszyscy wiemy, spotyka się w związkach osób które nagle się poznały i zaczęły ze sobą być), oczywiście chodzi mi o takie prawdziwe przyjaźnie trwające po parę lat, osób które spędzają ze sobą sporo czasu, rozmawiają ze sobą o wszystkim, taka podręcznikowa przyjaźń, a nie ze kogoś tam znamy od paru lat.
    Moi rodzice w ten sposób się spiknęli, po 5 lat przyjaźni ( gdzie i jedna strona i druga miała w tym czasie swoje dłuższe i krótsze związki ) doszli do wniosku że nie znajdą sobie nikogo lepszego niż właśnie najbliższy przyjaciel.

    Ale się rozpisałam :P

    Znajoma :)

    ReplyDelete
  14. Przyjaźń damsko męska istnieje na pewno . Ja przyjaźnie się z chłopakiem ale chyba nie potrafili byśmy być w związku :-P

    ReplyDelete
  15. Moim zdanie istnieje przyjazn damsko meska.
    Pozdrawiam i zapraszam:*

    ReplyDelete
  16. Na ten temat pisze na forach bardzo dużo facetów zakochanych w ładniejszych przyjaciółkach. Teraz faceci są niedowartościowani/zniewieściali i stąd wynikają te problemy, że wchodzą do szufladki "przyjaciel" zamiast "kandydat na chłopaka". Moim zdaniem jest to możliwe, ale potrzeba bardzo dużo walki o ten związek i oczywiście - musi być chemia między nimi. Inaczej nie ma sensu, choćby i dziesięć lat się starali. Mogą być ze sobą, ale nigdy nie będzie to miłość, od której płonie krew.
    Pozdrawiam, Z.

    ReplyDelete
  17. Przyjaźń z przyjacielem jest możliwa przynajmniej w naszym wypadku ;) ale wyjść ze strefy przyjaźni jest dość trudno.
    Zapraszamy do nas :)

    ReplyDelete

Flickr Images